Wszakże koło roku 1890
Wszakże koło roku 1890 rodzi się modernizm. Nie na długo. Kazimierz Wyka określił ongiś początek XX wieku jako granicę między modernizmem a Młodą Polską. Wiesław Juszczak próbuje podobnej periodyzacji, tlutą 1900 dzieląc modernizm od ekspresjonizmu. I co najważniejsze - urn Witkiewicz, po dłuższej przerwie w działalności krytycznej, zaczął w tymże roku 1900 publikować cykl monografii artystów. Mimo jednak tej pokusy (a właściwie z jej powodu) chciałbym dorzucić swoje trzy grosze Uii szalę tego, co u Witkiewicza stałe. Nu pewno w wieku XX zjawiają się pod jego piórem nowe akcenty, ale jCM/.cze bardziej mamy chyba do czynienia z przesuwaniem się akcentów (liiwnych. Inaczej mówiąc: Witkiewicz - tak mi się zdaje - całe życie byl naturalistą, całe życie był indywidualistą i niemal od początku przywiany wał wielkie znaczenie do czegoś, có nazwijmy prowizorycznie poezją w malarstwie (proszę nie mylić poezji z osławioną „literaturą"). Czy te łr/y cechy składały się na system spójny, to rzecz inna: ale nawet niekon-nekwencje Witkiewicza stanowią u niego nie tyle „narastanie sprzeczności'', Ile stały rys jego artystycznych przekonań. Nniiiralistą jest Witkiewicz w tym sensie, że miarę wartości obrazu stanowi illnń przede wszystkim iluzyjne przedstawienie wyglądu świata zewnętrznego, ściślej i pedantycznie: maksymalne, naoczne podobieństwo (w aspekcie, zależnym od indywidualności artysty) układu spoistego przedstawień, «7.yli obrazu, do zespołu ich rzeczywistych, lub imaginowanych tak jakby Utniuły rzeczywiście, desygnatów.
| |